Skip to main content

Jaś Karwowski – imprezy i zbiórki charytatywne

Jaś Karwowski ma jedynie 19-miesięcy, a ok. dwóch miesięcy temu zdiagnozowano u niego bardzo rzadki złośliwy nowotwór gałki ocznej-siatkówczak. W Polsce nie ma na to skutecznej metody, lekarze nie chcą pomóc w leczeniu za granicą, pozostawiają rodziców skazanych na samotną walkę, nie tylko z nowotworem, ale też z systemem zdrowia i administracji.

Nieleczony siatkówczak daje przerzuty na inne narządy –  najczęściej mózg, może prowadzić też do śmierci…

Pewnego dnia podczas kolacji, przy sztucznym świetle i tylko pod pewnym kątem, dało się zauważyć dziwny odblask w prawym oczku. – mówi mama Jasia. – Na początku myślałam, że tylko mi się wydaje, ale kiedy mąż potwierdził, że widzi to samo, zaczęliśmy się zastanawiać, czy to może być coś złego. Wpisaliśmy w wyszukiwarkę hasło „blask w źrenicy dziecka”. Naszym oczom ukazało się zdjęcie identycznego odblasku z podpisem „Siatkówczak – groźny nowotwór dziecięcy”. Nogi się pod nami ugięły, czułam jakby świat się na mnie zawalił. Zaczęliśmy szukać, czy takie objawy nie występują w przypadku innych chorób, mniej groźnych… przecież nasze maleńkie dziecko, jeszcze nie zdążyło nacieszyć się światem, nie może mieć nowotworu! Nie mogłam uwierzyć w to, co czytam. Całą noc nie mogliśmy spać. Kolejnego dnia byliśmy już w gabinecie okulistycznym, gdzie dostaliśmy skierowanie na cito do Kliniki Okulistycznej w Lublinie z podejrzeniem guza. Pech chciał, że był to piątek, godzina 13.00 i nikt nie mógł już nas przyjąć i zbadać. Kolejny pech, w najbliższy wtorek przypadało święto, więc umówiono nas na badanie dopiero we środę. To było pięć chyba najdłuższych dni w naszym życiu. Nie mogłam myśleć o niczym innym i ciągle kręciło mi się w głowie. Czułam, że to może być to, co najgorsze…

Po badaniu, gdy czekałam przy jeszcze niewybudzonym z narkozy Jasiu, przyszedł doktor i powiedział, że jest to nowotwór złośliwy oka – siatkówczak, który nieleczony prowadzi do przerzutów, może zaatakować mózg…  W jego opinii oko Jasia powinno być AMPUTOWANE ze względu na wielkość guza, który zajmował już połowę oka!  Usłyszeć takie słowa o własnym dziecku to największy cios, jaki może otrzymać matka. To jak najstraszniejszy sen, z którego chciałbyś się jak najszybciej obudzić, ale sen nie mija, tylko trwa, a ból i strach w sercu jest największy z możliwych.

jasiek
 

Cykl 6-8 chemioterapii, po czwartej chemii amputacja oka – taki jest plan leczenia Jasia w Polsce. Jeśli chemia nie pomoże, Jaś straci oko. W drugim zdrowym oczku nawet po amputacji mogą szybko pojawić się przerzuty, wtedy i to oczko będzie do usunięcia. Wszystko po to, aby uchronić przed najgorszymi przerzutami – do mózgu, które oznaczają śmierć… – Gdy tylko Jaś idzie spać, szukamy pomocy i innych metod leczenia, które dałyby szansę na uratowanie synka, jego zdrowia  i oczka. Znaleźliśmy! Jednak okazuje się, że są dostępne tylko za granicą i nie są refundowane przez NFZ. Zaczęliśmy od kliniki w Londynie – wiele dzieci z siatkówczakiem tam się leczy. Jednak otrzymaliśmy odpowiedź, że niestety, nie przyjmują nowych dzieci z powodu braku miejsc. Wtedy usłyszeliśmy o Kubusiu, który stracił już jedno oczko i cała Polska walczyła o to, żeby nie stracił drugiego. Kubuś leczy się u dr Abramsona w USA. Skontaktowaliśmy się z doktorem. Jaś został zakwalifikowany do leczenia z podaniem Melphalanu, które w ogóle nie zakłada amputacji oczka! Jeśli uda się zebrać pieniądze, Jaś będzie widział i zachowa oczko! Jest możliwość, ale barierą są „jedynie” pieniądze na początek 500.000 zł. Część pieniędzy już mamy, ale brakuje jeszcze na dwie dawki chemii, w sumie ma być cztery,sami nie damy rady ich zebrać, co oznacza, że sami nie damy rady ochronić naszego synka przed potężną siłą nowotworu.

Do rodziców innych dzieci apelujemy, żeby patrzyli w oczy swoim maluszkom, żeby robili zdjęcia z fleszem, żeby jak najszybciej zapobiec tragedii, jeśli nowotwór się pojawi. Jeśli siatkówczak zabierze Jasiowi wzrok, nie zobaczy więcej swojej mamy, która jest teraz najważniejszą kobietą w jego życiu, a potem dziewczyny, narzeczonej, żony, córki… Nowotwór trzeba leczyć i to jak najszybciej. Rozpoczęte leczenie w Polsce może być kontynuowane w USA metodą, która nie zakłada usunięcia oka i pozbawienia wzroku – na zawsze. Jaś jeszcze widzi, jeszcze ma szansę, żeby pokonać nowotwór. I my mu w tym pomóżmy!

Rodzice oraz ich przyjaciele zwracają się do wszystkich ludzi dobrego serca z prośbą o wsparcie finansowe leczenia.

 

WESPRZYJ I PRZEKAŻ DALEJ INFORMACJĘ:

Strona internetowa założona dla Jasia: www.oczkojasia.pl

 

Szybkie wpłaty można kierować  na stronie Jasia –> http://www.oczkojasia.pl/

 

Jaś jest tażke podopiecznym fundacji “LUDZIE SERCA”. PAYPAL W ZAKŁADCE „WESPRZYJ” http://www.ludzie-serca.pl/wesprzyj-nas
 
Wpłaty można kierować na konto fundacji:
Alior Bank
81249000050000453026399793
IBAN: PL81249000050000453026399793

BIC/SWIFT: ALBPPLPW
KONIECZNIE Z DOPISKIEM:
Jasio Karwowski – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
 
Pomóc Jasiowi można również dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”
Bank BZ WBK
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem:
“195 pomoc w leczeniu Jasia Karwowskiego”
 
Wpłaty dla Jasia kierujcie na konto Fundacji Oswoić Los:
93 1240 2470 1111 0010 3546 8971

z dopiskiem: „ Pilne leczenie Jasia Karwowskiego”
 
Informacja dla przelewów zagranicznych:
Numer konta w formacie IBAN
(do pełnego 26 numeru rachunku dodajemy na początku PL)
kod Swift banku – dla PEKAO jest to PKOPPLPW
Dla przelewu w EUR najlepiej będzie jak nadawca wyśle przelewem SEPA (przelew europejski, musi to być z banku z UE) opcja SHA
Nr Konta:
PL33124024701111001036880237
 
Odbiorca:
Fundacja Oswoić Los

ul. Franciszki Arnsztajnowej 3
20-816 Lublin
z dopiskiem:
„Pilne leczenie Jasia Karwowskiego”
 
oraz SIEPOMAGA
http://www.siepomaga.pl/f/kawalek-nieba/c/2028
 
Aby przekazać 1% podatku dla Jasia:
należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243

oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “195 pomoc dla Jasia Karwowskiego”

 

NADCHODZĄCE IMPREZY NA KTÓRYCH PROWADZONE BĘDĄ ZBIÓRKI PIENIĘDZY:

 

23 stycznia

Wikana Start Lublin -Energa Czarni Słupsk
Start godzina 19, Hala Globus w Lublinie

Po dwóch meczach wyjazdowych, czerwono-czarni wracają na własny parkiet. Przeciwnikiem Wikany Startu Lublin będzie ósmy zespół w ligowej tabeli – Energa Czarni Słupsk. Spotkanie rozpocznie się w piątek o godzinie 19.

W trakcie meczu będzie prowadzona zbiórka pieniędzy na leczenie Jasia Karwowskiego, który choruje na złośliwy nowotwór oka – siatkówczaka. Wciąż potrzebne jest jednak wsparcie finansowe, bowiem koszt zabiegów to ponad 500tys zł. Klub Wikana Start SA Lublin zbiera koszulki koszykarskie klubów Tauron Basket Ligi z podpisami zawodników i wkrótce będą przeprowadzone ich licytacje, a pieniądze zebrane w ten sposób wspomogą leczenie Jasia. Klub przygotował również specjalną ofertę dla reklamodawców – jedno miejsce reklamowe na parkiecie hali Globus. Cały dochód z wykupionego miejsca trafi na konto Jasia Karwowskiego!

 

24 stycznia

Start godzina 22, Hala Globus odbędzie się Trzecia Dycha do Maratonu! W tym roku maraton biegnie, aby pomóc Jasiowi wygrać z chorobą. Swój udział potwierdziło prawie 1200 osób! W trakcie odbierania pakietów startowych oraz na Hali Globus podczas biegu będą wolontariusze Jasia, będą prowadzili zbiórkę pieniędzy. Na Hali Globus podczas maratonu będzie można nabyć kalendarze sportowe, dochód z kalendarzy zostanie przekazany również na konto Jasia.

Zapraszamy !

 

ZBIÓRKA W LUBARTOWIE i NIEMCACH

 

25 stycznia

W niedzielę zostanie przeprowadzona zbiórka pieniążków pod Kościołem Św. Anny w Lubartowie po każdej mszy świętej czyli nasi wolontariusze (z identyfikatorami oraz puszkami oklejonymi wizerunkiem Jasia). Osoby te będą tam przed zakończeniem każdej mszy świętej oraz kilkanaście  minut po jej zakończeniu czyli:

  • 7:35 – 8:00
  • 8:35 – 9:05
  • 9:40 – 10:00
  • 11:10 – 11:30
  • 12:45 – 13:10
  • 15:40 – 16:00
  • 18:40 – 19:00

W tym samym dniu wolontariusze będą również pod kościołem w Niemcach, przed zakończeniem i po każdej mszy świętej.

8 Luty

Wolontariuszy spotkamy pod kościołem „Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego”

ZAPRASZAMY I DZIĘKUJEMY ZA POMOC